Na razie otwieram lufcik…

Przez okno wyglądamy na świat – ten najbliższy, podwórkowy i ten całkiem daleki – na ekranie monitora, choć tu niekoniecznie przy pomocy Windows… Okno otwiera się na powietrze i blask, ale też często się na nie zamyka. Okno może być również zbliżeniem, wyborem jednego szczegółu. Na tej stronie będę otwierać okna wewnętrzne na treści, sensy i nonsensy, które mnie zajmują i poruszają. I może nie tylko mnie…

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *