„Benedyktynka s. Małgorzata Borkowska (ur. w 1939 r.) – z wykształcenia filolog, filozof i teolog, z zamiłowania historyk życia zakonnego, także tłumaczka – jest autorką wielu książek, opracowań, przekładów. Cechuje ją komunikatywny język, lekki styl, dystans do opisywanych zdarzeń i ogromne poczucie humoru. Przed laty przypadkiem trafiło do moich rąk „Życie codzienne polskich klasztorów żeńskich w XVII–XVIII wieku”. Tytuł sugerował niemal naukową rozprawę, ale mnie nie zniechęcił. Nagroda była wielka, bo do dziś pamiętam lekturę jako pasjonującą i na tej jednej publikacji nie poprzestałam.
Niedawno w Wydawnictwie Benedyktynów ukazała się jej najnowsza pozycja, „Oślica Balaama. Apel do duchownych panów”. Żeby wyjaśnić intrygujący tytuł, a także przesłanie książki, trzeba sięgnąć do biblijnej Księgi Liczb i przeczytać rozdział dwudziesty drugi. Wieszcz Balaam został wezwany przez króla Moabitów do przybycia w jego strony i przeklęcia ludu Izraela, który Moabitom zagrażał. Wbrew zaleceniom Pana, z chęci zysku wybrał się w drogę, jednak jego oślica sprawiała mu kłopot. Widziało ona anioła Pana z mieczem i zbaczała z drogi, narażając się tym na bicie. Wreszcie przemówiła do wieszcza z wielkim wyrzutem, a ten dzięki łasce Pana zobaczył Jego anioła i zrozumiał sytuację.
W roli oślicy Balaama występuje w książce autorka przemawiająca do tytułowych „panów duchownych”, a więc kaznodziei, rekolekcjonistów, celebransów, których spotykała przez pięćdziesiąt lat życia w zakonie. Teraz to ona głosi im swoje refleksje i spostrzeżenia. Opublikowany tekst przeleżał kilkanaście lat w wirtualnej szufladzie, jaką jest teraz komputer, aż uznała, że nadszedł czas, aby go udostępnić. Książeczkę można czytać jako zbiór przednich anegdot, bo autorce nie brakuje humoru, ironii, dystansu do opisywanych zdarzeń, a można też potraktować ją bardzo poważnie; przejąć się problemami, które sygnalizuje, uznać, że są słuszne albo się wielce oburzyć. Myślę, że skrajne postawy nie będą najwłaściwsze, wystarczy, że z uwagą przyjmiemy słowa s. Borkowskiej, która niczego nie zostawia bez komentarza”.
